
|
TANIE OFERTY NA KAŻDĄ KIESZEŃ


SERWISY PARTNERSKIE

| 
|
KAZIMIERZ KRAKOWSKI POCZUJ KLIMAT DZIELNICY ŻYDOWSKIEJ


KLIMAT KAZIMIERZA
Na Starym Cmentarzu nie dostawia się już macew. Nowe żydowskie mogiły pojawiają się jedynie na Cmentarzu Nowym,
założonym w 1800 roku, po drugiej stronie torów. Żyje za to synagoga Remu jedna z dwóch kazimierskich bożnic, w
których wciąż odbywają się nabożeństwa i modlitwy. Takie jak kadisz modlitwa za umarłych, podczas których zapala się elektryczne
świeczki na tablicach z czarnego marmuru. Każda lampka to jeden członek żydowskiej gminy.
Przed wojną na Kazimierzu mieszkało ponad 60 tys. Żydów. Dziś rabin przyznaje się do około 150 wiernych. W synagodze
Remu modlą się więc głównie przyjezdni. Ci ortodoksyjni, którzy jedzą tylko mięso z rytualnego uboju, z certyfikatem od rabina, nie
tykają gęsich pipków, serwowanych po drugiej stronie ulicy Szerokiej. ciekawych miejsc jest na Kazimierzu więcej.
Świeżo otwarta galeria Jagamakota na św. Józefa to nie tylko składzik artystycznych przedmiotów. Jej właściciele starają się integrować
dzielnicę. Ulica św. Józefa zaczęła ostatnio przejmować na siebie obowiązki Placu Nowego, który zwyczajnie przestał się mieścić w
nadanych mu przez żydowskich budowniczych ramach. Uporządkowany na przełomie XIX i XX wieku, jest dziś centrum towarzyskiego życia
dzielnicy. A życie to kipi od 15 lat, gdy w zapuszczonej dzielnicy zaczęły się pojawiać pierwsze przyczółki dobrej zabawy. Pierwszą
knajpą w kazimierskim stylu był Singer.
Z czasem do Singera dołączyła Alchemia. Następne były Les Coulers nietypowe, bo urządzone bez udziału świeczek i serwetek, za to
z portretami Serge'a Gainsbourga, butelkami Ricarda i egzemplarzami Le Figaro. Te trzy lokale od ponad dekady stanowią
kazimierską elitę. Mówi się, że dobry melanż wykluwa się w Kolorach, dojrzewa w Alchemii, by nad ranem eksplodować
spontanicznym szaleństwem w Singerze. Awangardowa elita knajpiana z czasem okrzepła i stała się... klasyką. Stara gwardia wciąż
się trzyma, w przeciwieństwie do gwiazd jednego sezonu, które pojawiają się i znikają. Trzyma się też targowisko na Placu
Nowym. Jego handlowa aktywność jest rozpisana na dni tygodnia. Poniedziałek należy do rzeźników. Wtorek i piątek do
gołębiarzy. W sobotę na podłużnych ladach rozkładają się sprzedawcy starych książek, poobtłukiwanych serwisów i żyrandoli o
ramionach ozdobionych kryształkami. W niedzielę handluje się używanymi futrami z lisów i biustonoszami made in China. Okrągła
budowla na Kazimierzu kipi życiem przez cały tydzień. W środku jest wyłożona kafelkami hala, a na zewnątrz
okienka. Z mięsem, z chlebem, z zapiekankami i legendarnymi kotletami drobiowymi. Pod okienkami, niezależnie od pory, wiją się
kolejki bez kontrowersyjnej w smaku, obficie potraktowanej keczupem i majonezem zapiekanki nie można mówić o dopełnieniu
kazimierskiego rytuału nocnego.
| 
|
SZCZEGÓLNIE POLECAMY OFERTY LAST MINUTE

Tanie noclegi Kraków
Tanie noclegi Zakopane
Noclegi w górach
Agroturystyka oferty
Boże Narodzenie
| 
|